Kuchnia biegacza
CZYLI O TYM JAK ZOSTAŁAM CHU ...tzn KIEPSKĄ PANIĄ DOMU Każdy biegacz wie, że oprócz przebierania nogami ważnym składnikiem aktywności biegowej jest odpowiednia dieta. Portale biegowe serwują całe mnóstwo porad jak jeść, kiedy jeść, co jeść oraz jak przygotowywać posiłki. Moje śniadanie składa się zwykle z jogurtu naturalnego z płatkami pszennymi, do którego dorzucam banana, orzechy, siemię, słonecznik. Chyba nie wygląda to apetycznie..."Znów jesz to gówno" usłyszałam kiedyś podczas śniadania... no cóż nie każdemu może się podobać. Mi smakuje... serio. Obiad to zazwyczaj makarony... w różnej postaci, kasze z warzywami, a też soczewicy czy cieciorki sobie nie odmawiam . No ale nie będę się o tym rozpisywać. Nie jestem dietetycznym guru... mimo wszystko jem co lubię i staram się odżywiać racjonalnie. Dziś po rowerowym treningu MTB w Kampinosie postanowiłam uzupełnić spalone kalorie i przyrządzić makaron ze szpinakiem i pieczonym łososiem z dodatkiem kozieg...