Jak zostać biegowym Motywatorem

O CZYM MUSISZ PAMIĘTAĆ:

 1. Ciuchy i gadżety

Przede wszystkim udaj się do profesjonalnego sklepu dla biegaczy w celu zaopatrzenia w odpowiednią odzież do biegania. Musi być droga i firmowa. Oczywiście ta z LIDL'a też daje radę, ale Ty musisz dbać o swój image, musisz się wyróżniać z tłumu, więc odpuść poniedziałkową ofertę sportową (no chyba, że lubisz sztuki walki podczas zakupów, to ok... potraktuj to jako trening). 
Ważne też, abyś miał kilka kompletów ciuszków biegowych... no bo jak będziesz się prezentował na fotkach? Dwa razy w tej samej bluzie? Nie, nie na biegowych salonach to niedopuszczalne. Poza tym dobrze ubrany biegacz zawsze wzbudza szacunek wśród obserwatorów (Zupełnie jak człowiek w krawacie, bo przecież "Klient w krawacie jest mniej awanturujący się").
Ważne są też różne biegowe gadżety, jak zegarek z (Garmin, TomTom, Polar, najlepiej duże i kolorowe, żeby były widoczne), czapeczka, okularki, stabilizatory na kolana (no bo każdy profesjonalny biegacz jakąś kontuzję łapie, więc warto mieć, mimo, że kolano nie boli), pasek na nr startowy, skarpety uciskowe. Jeśli masz to ok, możesz zaczynać.


2. Treningi


 Najlepszym nośnikiem kreowania swojego wizerunku jest oczywiście fejsbuk. Więc wrzucaj tak foty ile tablica przyjmie! Foty z treningów (Przykładowy opis: Dobry trening na początek dnia, teraz dopiero czuję, że żyję, Jak Ja to kocham, Wieczorne pobieganie itp.). Wiesz, nie musisz biegać, ważne, abyś strzelił fotę pod blokiem w swoim wypasionym lanserskim stroju. Dobrą porą jest np. 5 rano, albo też pochmurny, deszczowy dzień... wtedy na bank będziesz miał komentarze pod postem: Wooow super, podziwiam...Jesteś wielki. Jednak licz się, z tym, że wkurzasz niektórych znajomych takimi postami..zablokują Cię. Ale nieważne, skup się na tych lajkujących i działaj dalej. 


3. Dieta

Tu możesz wrzucać foty własnoręcznie przyrządzonych posiłków, jak pasztety z cieciorki, bezglutenowe ciasteczka, sałatki itp. Dziel się zawsze przepisami. Pamiętaj, nigdy, ale to nigdy nie mów jak bardzo paskudnie smakuje to żarcie! Używaj słów: pyszności, palce lizać, kilka minut roboty i niebo w gębie. Ukrywaj fakt, że wcześniej wszamałeś pizzę lub innego McDonalda... bo kto by się najadł sałatką z indykiem...


4. Starty

Nooo i tu już masz pole do popisu. Nic tak nie działa na ludzi, jak fota z blachą (z medalem znaczy). Masz medal, więc jesteś zwycięzcą!!!! Wooow prawie jak na Olimpiadzie w Seulu ( medal dostaje każdy, ale i tak to Ty jesteś wyjątkowy)!!! Jeśli to fota na Stadionie Narodowym liczba lajków wzrasta o jakieś 50%! Więc wybieraj biegi, ale tylko takie na których dają medale. No bo z czym sobie zrobisz potem fotę? Z balonikiem??? No nie... to nie poprawi Twojego image biegacza. Jakoś to mało profesjonalnie. A nic tak nie działa na publikę jak zdjęcie z medalem, z dumnie wypiętą piersią, najlepiej z innymi ludźmi w Twojego plemienia (TEAMU znaczy, masz grupę, Biegasz z Januszami, ludzie Cię szanują i generalnie jesteś the best). Nie wrzucaj natomiast swoich zdjęć, które robione są podczas biegu, oj nie... uwierz mi... nie wyglądasz wtedy dobrze... Mimo, że widząc fotografa unosisz rękę w geście pozdrowienia papieskiego, bądź znaku zwycięstwa... Naprawdę... nie wyglądasz wówczas jak zwycięzca, ale jak siedem upoconych, zmierzwionych i bezsilnych nieszczęść. I tak też się zwykle czujesz (to zachowaj dla siebie, nikt przecież nie musi o tym wiedzieć, a czego nie ma na fejsie, to po prostu nie istnieje).
Opis do zdjęcia: "Było ciężko, ale dałem radę", "Kolejna życiówka zrobiona", albo skromniej: "Bardzo fajny bieg, polecam wszystkim", "Przemiła atmosfera, wspaniali kibice". Nie ważne, że biegasz tylko "piątki" (nikt przecież nie musi o tym wiedzieć), masz blachy, więc wymiatasz, jesteś kimś. Posty powinny być krótkie i zwięzłe (no przecież nikt tego nie czyta, liczy się fota).

5. Inne

Mów dużo o bieganiu, oznaczaj się w wydarzeniach, imprezach, spotkaniach... Tu znów pamiętaj, że niektórzy Cię zblokują... ale nie o nich Nam chodzi... ważne by dotrzeć do tych, dla których będziesz biegowym GURU. 

 Ludzie wiedzą, że biegam... nie  ukrywam tego na swoim fejsbukowym profilu. Często ktoś do mnie przychodzi, zadaje pytania dotyczące treningów. Ale Ja jestem amatorem, nie znam odpowiedzi na wiele pytań, jak trenować, jak oddychać, jaką stosować dietę, czy jakiego buty są najlepsze. Wszystko co robię w kwestii biegania to błądzenie po omacku. Uczę się na własnych błędach. Rok temu zaczęłam swoją przygodę z bieganiem, nie czuję się kompetentna, aby w tym temacie udzielać profesjonalnych rad. Ale jeśli chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami, emocjami, zapytać o biegi, w których brałam udział... chętnie porozmawiam, opowiem.
Oczywiście nie czuję się biegowym motywatorem, ale jeśli ktoś zaczął biegać widząc moje zdjęcia z żelastwem na tasiemkach, to jest mi strasznie miło. Bo tak naprawdę nie ważne co, Cię motywuje... ważne, że biegasz.



 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Poradnik kibica

Bieg Rzeźnika, czyli nie tak miało być...

100 miles of Istria